sobota, 10 stycznia 2015

Usiadłam na fotelu w mojej garderobie. Byłam zmęczona tą pracą. Dzisiaj była moja kolej na taniec. Wstałam z krzesła i podeszłam do wieszaka ze skąpą bielizną. Zawsze gdy patrzyłam na to w mojej głowie pojawiały się myśli, że gdyby nie matka nie musiała bym przez to przechodzić. Pojedyncza łza spłynęła mi po policzku. Szybko wytarłam ją wierzchem dłoni. To nie był czas na rozklejanie się.
Przejechałam wzrokiem po ubraniach. Wybrałam czarny strój zakrywający dość sporo mojego ciała. Wiedziałam, że to się nie spodoba Markowi. Już nie raz pobił mnie za to, że nie założyłam tego co on mi kazał. Nienawidziłam tej roboty i siebie.
Ubrałam się i założyłam wysokie szpilki. Usiadłam z powrotem na fotelu przed ogromnym lustrem. Zobaczyłam niebieskooką blondynkę z worami pod oczami i opuchniętymi wargami.
Nałożyłam dużą ilość makijażu aby zakryć swoje mankamenty. Już miałam wychodzić z pomieszczenia gdy do środka wparował Mark.
-Masz zlecenie skarbie - powiedział bawiąc się moimi kosmetkami
-Okey, gdzie jest? - zapytałam ze zniechęceniem.
-Oo nie skarbie on jest w domu. Mamy cię do niego dostarczyć - powiedział z chytrym uśmiechem na twarzy.
- Po pierwsze nie nazywaj mnie "skarbie" a po drugie w naszej umowie nic nie było o tego typu sytuacjach! - krzyknęłam mu prosto w twarz.
Chwycił moje ramie z całej siły. Wiedziałam, że zostaną po tym siniaki i to spore.
-Zamknij sie skarbie i do roboty. Taksówka bedzie za 10 minut - wysyczał w moją stronę.

czwartek, 8 stycznia 2015

Prolog

Praca.
Każdy ma inną.
Ale czy biznesmen i prostytutka to dobre połączenie?
Czy kobieta na jedną noc stanie się czymś więcej?
Harry nigdy nie spodziewał się, że zwykła przygoda okaże się nowym rozdziałem w jego życiu.
Ona z problemami. Obojętna na uczucia a szczególnie miłość.
Ich opowieść będzie inna niż wszystkie...